Jedna dieta dla wszystkich? W TCM to nie przejdzie.

Znasz to? Grażyna schudła 5 kilo na surowej diecie i teraz wszyscy jak jeden wciągają to samo, bo „działa”. No cóż… w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej (TCM) takie podejście to nieporozumienie. Tam najpierw patrzymy, z czym Ty w ogóle startujesz. I nie chodzi o wagę — tylko o to, co dzieje się w środku.


Nie ma jednej drogi. Jest Twoja.

W podejściu TCM nie istnieje „uniwersalna dieta”.
Dlaczego? Bo każdy organizm to inna historia. Inne niedobory, inne nadmiary, inne zastoje, inna konstytucja.

Jeden organizm ledwo zipie i błaga o ciepło z talerza, inny wręcz przeciwnie — przegrzany i rozpalony, potrzebuje chłodzącej ulgi. Dlatego dieta „pożyczona” od koleżanki może Cię rozstroić zamiast pomóc. Co więcej — czasem nawet „zdrowe” rzeczy, mogą nie być zdrowe dla Ciebie.


Najpierw diagnoza, potem widelec.

W TCM punktem wyjścia jest rozpoznanie tzw. syndromu — czyli określenie, w jakim stanie są Twoje organy, płyny, energia.
Czy masz osłabienie? Zastój? Nadmiar gorąca?
Czy zimno rozpanoszyło się w Twoim środku i tłumi metabolizm?
A może ogień żołądka sprawia, że się przejadasz i czujesz nieprzyjemny zapach z ust?

Dopiero po takiej analizie można dobrać produkty i sposób przygotowania posiłków tak, by doprowadzić ciało do równowagi.


Termika, smak, kierunek działania — czyli jak jedzenie naprawdę działa

Produkty w TCM nie dzielą się na kaloryczne i light.
Są opisane według:

  • termiki (czyli tego, czy ogrzewają czy ochładzają — niezależnie od tego, w jakiej temperaturze je zjadasz),
  • smaku (słodki, ostry, gorzki, kwaśny, słony — każdy działa na coś innego),
  • działania kierunkowego (czy podnosi energię w górę, czy kieruje ją w dół, czy wspiera środek, czy rozprasza zastoje).

To nie magia. To precyzyjny system oparty na tysiącach lat obserwacji.


Przykład? Proszę bardzo:

  • Jeśli w organizmie dominuje zimno, będziemy wspierać go termicznie ciepłymi produktami — jak kasza gryczana, gotowane warzywa korzeniowe, zupy, przyprawy rozgrzewające, duszenie i pieczenie zamiast miksowania w blenderze.
  • Jeśli jest gorąco — pomoże np. ogórek, rzodkiewka, surowe sałaty (jeśli trawienie pozwala), a nawet zielona herbata (mimo że gorąca, termicznie chłodzi).

To nie dieta. To kierunek.

TCM nie traktuje jedzenia jak rozpiski na lodówce. Tu nie chodzi o zakazy i nakazy, tylko o kierunek działania.
Znasz swój syndrom — wiesz, jak jeść, żeby przywracać balans.
Bez fanatyzmu. Bez odmawiania sobie przyjemności. Z uważnością.


Chcesz wejść w to głębiej?

Zapraszam na mój autorski detoks według TCM, który organizuję dwa razy w roku.
To nie głodówka, tylko mądre oczyszczanie i wspieranie ciała prowadzone w grupie.
Z jedzeniem, które karmi. Z ruchem, który rozluźnia. I ze mną — krok po kroku.

Więcej informacji w sekcji REaging Guts

Katarzyna Kępka

IMG_6224

Zegar narządów – czyli kiedy jeść, by czuć się lepiej

To nie tylko teoria z TCM. Nasze organy mają swój rytm – Żołądek najlepiej pracuje rano, wieczorem potrzebuje spokoju. Śledziona lubi ciepło, regularność i brak chaosu. Kilka prostych zmian w godzinach posiłków może naprawdę odciążyć organizm i poprawić samopoczucie.

Platforma Szymon Sri Lanka-49

Trening, który naprawia — czyli dlaczego REaging działa inaczej niż reszta

Masz dość trenowania „na siłę”? Przysiady, ciężary, rozciąganie — niby wszystko zgodnie ze schematem, a ciało wciąż coś sygnalizuje: tu ciągnie, tam boli, jedna strona mocniejsza, druga słabsza. W REaging robimy to inaczej.

Platforma-Szymon-Sri-Lanka-16-scaled.jpg

Nawadnianie powięzi – sekret zdrowego i lekkiego ciała

To ona odpowiada za sprężystość, płynność ruchu i wewnętrzną harmonię.
Sprawdź, jak zadbać o tkankę powięziową, by wspierać proces naturalnego odmładzania - głęboko, od środka.